Komediodramat w V aktach czyli autoreklama 'w pigułce'...
[prolog] AKT I
Zostałem poczęty w miejscowości tak małej, iż określenie "zabita dechami dziura" dodaje jej tylko wielkości. O jej rozmiarach może świadczyć fakt nie przygotowania na przyjęcie kolejnego członka społeczności - nieprzewidzianego przez limity czy jakiekolwiek odgórne dyrektywy. Dlatego też, nocą 31 stycznia 1978 roku, moi przyszli rodzice przebyli 10 km, do najbliższego szpitala w Inowrocławiu. Tam też dostałem od życia mojego pierwszego klapsa, którego wymierzył mi przeszkolony w tym kierunku lekarz.
Trzeci rok mojej egzystencji przyniósł wielkie zmiany - aczkolwiek byłem wtedy zbyt mały, aby zdawać sobie z tego sprawę. W poszukiwaniu nowych możliwości i lepszych warunków życia, moi rodzice - jak wielu młodych ludzi w tamtych czasach - wyemigrowali do wielkiej aglomeracji miejskiej zwanej Poznaniem. Jako, że mieszkam tu już ponad 20-a lat reszta mojego życia jest ściśle związana z tym miastem.
[edukacja] AKT II
To właśnie w Poznaniu miał miejsce mój pierwszy kontakt z instytucjami edukacyjnymi i wychowawczymi. Niestety nie obyło się bez małych zgrzytów. Po 2-ch miesiącach korzystania z dziecięcej przechowalni systemu "przedszkole", wielu dyskusjach z rodzicami i hektolitrach wylanych łez, zrezygnowałem z usług tej szacownej instytucji. Decyzja ta była konsekwencją menu jakie serwowała nam zawodowa(?) kucharka, której zdolności kulinarne zdawały się ograniczać do przygotowania kanapek z dżemem na śniadanie i zupy mlecznej na obiad /blah/.
Później przyszła pora na szkołę podstawową, po której edukację kontynuowałem w Liceum Ekonomicznym im. Stanisława Staszica. Jako, że nauka nie sprawiała mi większych kłopotów w ciągu 12-u lat kształcenia się (i kształtowania charakteru) znacznie powiększyłem swój księgozbiór o różne nagrody i wyróżnienia, których (ze względu na niefortunny dobór treści mijający się z orbitą mych zainteresowań) w zdecydowanej większości nie przeczytałem. Kończąc liceum i zdobywając tytuł technika ekonomisty postanowiłem wkroczyć na ścieżkę kariery zawodowej. Niestety fotele prezesów i wiceprezesów w wielkich korporacjach były już zarezerwowane, dlatego też obsadziłem swoją skromną osobą funkcję sprzedawcy w sklepie mięsno-spożywczym.
[praca] AKT III
Aby za bardzo nie popadać w sentymentalne retrospekcje wspomne tylko - a'propos wątku edukacyjnego - iż w roku 2003 ukończyłem studia licencjackie na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu (Zarządzanie i Marketing). W dorobku zawodowym natomiast mogę ponadto wymienić takie zajęcia jak:
[ od 2000 ] Systematycznie podnoszę wiedzę oraz umiejętności w zakresie szeroko pojętej reklamy i marketingu. Wykonując kolejne projekty poszerzałem również grono partnerów. Dzięki temu dziś mogę oferować wykonanie projektu materiałów reklamowych jak równieżkompleksowo zająć się ich wykonaniem. W sferze Internetu zajmuję się tworzeniem oraz utrzymaniem stron internetowych oraz służę wsparciem we wszystkich fazach i aspektach budowy wizerunku internetowego